|
Adam Cioch, Więcej niż oprogramowanie |
|
17.04.2012. |
 Miłośnicy informatyki doskonale wiedzą, co oznacza dziwnie brzmiące słowo ubuntu. Kryje się za nim znacznie więcej, niż można by oczekiwać od systemu komputerowego. Kiedy firmy prywatne zwietrzyły świetny interes na produkcji programów komputerowych dla rozwijającej się jak burza informatyki, powstał niejako w reakcji ruch wolnego oprogramowania, który nabrał dynamiki w latach 80. XX wieku. Jest on związany między innymi z osobą Richarda Stallmana oraz jego Free Software Foundation. Ten były absolwent Harvardu i pracownik najlepszej uczelni technicznej świata – legendarnego Massachussets Institut of Technology (MIT) – jest współtwórcą projektu GNU, który stoi za tym, co wszyscy miłośnicy technologii znają jako GNU/Linux, czyli otwarty program operacyjny Linux, wspólne dzieło programistów z całego świata, konkurencyjne wobec takich komercyjnych potęg jak Microsoft i jego produkty. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Tadeusz Kowalik, Możliwy jest inny świat |
|
06.01.2012. |
 Dziś już mówienie i pisanie o dzikim kapitalizmie, drastycznych nierównościach dochodowych i majątkowych, i wybuchających na tym tle buntach społecznych, nie należy tylko do ekscentrycznych „lewaków" lub reprezentantów Trzeciego Świata. Wskutek obecnego kryzysu globalnego to już część stałego dyskursu publicznego, zwłaszcza na Zachodzie. Rażąco niesprawiedliwy podział dochodu narodowego i bogactwa znalazł się na porządku dnia, a do ekonomistów heterogenicznych, którzy od dawna na to wskazywali, dołączyła część ekonomistów głównego nurtu. Na czoło wysuwa się tu ożywiona działalność pisarska Josepha Stiglitza, również Jeffrey Sachs wkroczył na tę drogę i podobnie jak Naomi Klein, znalazł się pod koniec 2011 r. wśród protestujących w kilkudziesięciu miastach Amerykanów. Oboje wyrażają sprzeciw wobec politycznej i ekonomicznej władzy „korporatokracji" w ogóle. Podobny charakter mają protesty w Izraelu i Hiszpanii. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Jerzy Drewnowski, Arystoteles pradziadek Marksa |
|
03.11.2011. |
 ( Komentarz Demokratesa: najwyższy chyba czas poruszoną tu problematykę uczynić przedmiotem obszerniejszych studiów) Filozofować - jak oddychać - należy zawsze. Kiedy rozpala się walka dotycząca wszystkich, pytania o jej przyczyny, cele, strategie i skutki spędzają sen z oczu także osobom filozofującym. I nie dziwi już fakt, że filozofia potrafi tak wiele korzystać z wydarzeń ulicznych, gdy się dzieją w wielkiej skali. Refleksje nad daleko idącą zbieżnością poglądów Marksa i Arystotelesa w kwestiach gospodarczych nabierają w takiej sytuacji większego znaczenia i nowego wyrazu. Nie mogą bowiem pominąć problemów zasadniczych, które – przy lekturze niektórych fragmentów „Polityki” - odnosimy bez wahania do kapitalizmu, zwłaszcza w jego dzisiejszych zderegulowanych formach. Odmienność terminologii raczej ułatwia niż utrudnia percepcję, wzmacniając wrażenie, że starożytny filozof mówi jednocześnie o sprawach i sobie, i nam współczesnych. |
|
Czytaj całość
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 7 z 100 |